Mrugające światła to nie drobiazg — to sygnał, że Twoja sieć ma problem

Mrugające żarówki najczęściej kojarzymy z chwilowym spadkiem napięcia w sieci albo z odległym wyładowaniem atmosferycznym — i słusznie. Widoczne migotanie oświetlenia to znak, że napięcie zasilające na ułamki sekundy zjeżdża poniżej bezpiecznego poziomu. Problem w tym, że to, co widzi ludzkie oko, jest jedynie wierzchołkiem góry lodowej.

Oko widzi dziesiąte części sekundy, elektronika żyje w milisekundach

Żeby migotanie światła stało się dla nas zauważalne, zaburzenie musi trwać relatywnie długo. Tymczasem sprzęt IT reaguje na zdarzenia o rząd, a nawet kilka rzędów wielkości krótsze. W sieci 50 Hz pojedynczy okres napięcia trwa zaledwie 20 ms — a już zapad lub krótka przerwa krótsza niż jeden taki okres potrafi wywołać reset, rozłączenie sesji albo zawieszenie wrażliwego urządzenia.

Dlaczego to wciąż aktualne

Współczesne zasilacze z układem PFC znoszą krótkie zapady lepiej niż sprzęt sprzed lat, ale gęsto upakowane serwery, urządzenia sieciowe, sterowniki PLC na liniach produkcyjnych czy telefonia VoIP pozostają bardzo czułe. Tolerancję sprzętu na takie zdarzenia opisują m.in. norma EN 50160 (charakterystyka napięcia w sieci publicznej), badania odporności wg IEC 61000-4-11 oraz tzw. krzywa ITIC/CBEMA. Wniosek jest prosty: zapady, których nie zarejestrujesz wzrokiem, są dokładnie tymi, które kładą systemy.

Rozwiązanie

Tu zaprezentujemy rozwiązanie

CATEGORIES:

Bez kategorii

Comments are closed